Recenzja podręcznika "Robotica: Kult Technologii"

Autor: MaWro
Korekta: Dagmara Trembicka-Brzozowska
12 grudnia 2011

Robotica” jest dla większości fanów RPG zagadką. Z racji licznych kontrowersyjnych wypowiedzi autora – Rafała Olszaka – tytuł gry dość często pada w sieciowych flejmach. Rozgłosu przysporzyło jej także zamieszczenie na płycie, będącej dodatkiem do popularnego czasopisma dla fanów gier komputerowych CD-Action (średni nakład 130 000 egzemplarzy miesięcznie). Niestety na merytoryczną dyskusję o grze jest dużo trudniej trafić niż na kłótnie o wypowiedziach jej twórcy. Chcąc przybliżyć produkcję fanom gier fabularnych, Gildia RPG zamieszcza jej recenzję.

Świat gry

Akcja „Robotici” toczy się w odległej przyszłości. Ludzkość posunęła naukę tak daleko naprzód, że możliwe stały się: seryjna produkcja klonów, wprowadzanie mutacji polepszających pracę organizmu człowieka oraz liczne cyborgizacje. Stworzono także sztuczną inteligencję i, co za tym idzie, liczne zaawansowane technicznie roboty. Działalność korporacji przynosiła jednak nie tylko same profity. Dwie wojny między nimi, militarna oraz ekonomiczna, zniszczyły świat do tego stopnia, że wszyscy jego najbogatsi mieszkańcy ewakuowali się do pozaziemskich koloni. Okazało się, że niektóre wprowadzane w ludzkim ciele zmiany zamiast pomagać – szkodzą. Życie na Ziemii stało się do tego stopnia nieznośne, że jej mieszkańcy często zadłużali się by wyjechać, zobowiązując swoich potomków do niewolniczej pracy aż do dwudziestego pokolenia.

Miliony spośród tych, którzy nie zdecydowali się na modyfikacje lub ucieczkę, zginęły z powodu zanieczyszczeń, licznych chorób oraz panującej anarchii. Ci, którym udało się uniknąć śmierci, na wszelkie sposoby starają się przeżyć. Jest to utrudnione nie tylko z powodów już wymienionych. Wycofanie się korporacji doprowadziło do znacznego wzrostu przestępczości. Na dodatek firmy postanowiły po sobie posprzątać. Zdecydowano się na usunięcie tych, którzy pozostali na planecie. Powołano do tego specjalny system DESTRO, który stopniowo niszczy kolejne obszary miast.

Przygody bohaterów odbywają się w Blue Entropia. Jest to gigantyczne miasto zajmujące powierzchnię 4200 kilometrów kwadratowych. W szczytowym okresie jego rozwoju żyło w nim ponad 30 milionów ludzi. Nie istnieje co prawda żaden spis ludności, którym można by się posiłkować przy podawaniu takich danych, jednakże nawet najwięksi optymiści nie sądzą, aby przetrwało tam więcej niż osiem milionów ludzi i klonów oraz drugie tyle samoświadomych maszyn.

Dawniej miasto składało się z 41 dzielnic, które z biegiem czasu uzyskały znaczną niezależność i przekształciły się w sektory. Aktualnie znaczna część terenów miasta jest prawie całkowicie opuszczona. Większość ocalałych zamieszkała w stosunkowo bezpiecznych północnych sektorach, lecz nawet tam życie ludzkie wisi na włosku. Apokalipsa trwa.

Robotica” jest jedyną grą fabularną w konwencji science fiction aktualnie dostępną na polskim rynku. Sprawia to, że większość osób zainteresowanych tymi klimatami powinno po nią sięgnąć. Nie można jednak zapominać, że jest to, jak dowiadujemy się z okładki „Apokaliptyczna gra fabularna[...]”. Wyjątkowa brutalność świata może wiec odrzucić niektórych fanów tej konwencji.

Pewne niezadowolenie może budzić także wprowadzenie do gry systemu DESTRO. Kojarzy się on trochę z neuroshimowym Molochem i niektórym przypomina bat na graczy, którego można użyć zawsze, gdy sprawy nie idą po myśli prowadzącego rozgrywkę.

Na uznanie zasługuje zamieszczenie w podręczniku opisu licznych organizacji działających w dniach apokalipsy. Otrzymujemy informacje o ponad 25 organizacjach, a – oprócz danych na ich temat – każdej z nich towarzyszy pomysł na przygodę.

Mechanika

Zasady „Robotici” oparte są na kościach dziesięciościennych. Przy wykonywaniu testu rzucamy pulą zależną od statystyk naszej postaci. Wyniki: 6,7,8,9,10 gwarantują sukces. Ilość sukcesów koniecznych do zdania testów jest zależna od jego poziomu trudności.

Chociaż sam rdzeń mechaniki jest stosunkowo prosty, niektórych do gry może zniechęcić liczba występujących reguł. Podstawowym zasadom walki towarzyszy wiele dodatkowych opcji, jak chociażby przyjmowania specjalnych postaw i to nie tylko dość oczywistych defensywnej i ofensywnej, ale także np. czuwanie (wyczekiwanie na dalszy przebieg wydarzeń), operacja (skupienie się na określonym celu, np. włamanie pod ostrzałem wroga), czy kooperacja (rezygnacja z własnej akcji na rzecz wsparcia sojusznika). A to tylko trzy  spośród dziecięciu możliwych opcji. Ponadto otrzymujemy jeszcze kilkanaście innych specjalnych zasad, służących m.in. do konfrontacji z grupą robotów, ataku jednostki na grupę czy chociażby katowania leżącego.

Gracze preferujący walkę taktyczną z pewnością docenią trud włożony w opracowanie tak licznych reguł. Dla tych, którzy wolą się zbytnio nie zagłębiać w kostkologię, autor przygotował zasady pracy na warstwach. Pozwalają one narratorowi podzielić mechanikę na poziomy, które będzie powoli opanowywał, na początku używając jedynie podstaw. W sytuacji, gdy bohater gracza pragnie strzelać z dwóch broni naraz, prowadzący grę może odmówić i stwierdzić, że nie opanował jeszcze tej warstwy. Rozwiązanie to, chociaż znacznie ułatwiające rolę mistrza gry, może pozostawić u graczy lekki niedosyt.

Tworzenie postaci przebiega w 9 etapach. Wśród dostępnych form bytu znajdujemy samoświadomego robota, cyborga, samodzielnego klona, mutanta, androida czy hiperistotę. O ile prawie każdy posiada wyobrażenie na temat pierwszych z nich, o tyle przy oryginalnym pomyśle hiperistoty należy się na chwilę zatrzymać. Jest to samoświadomy i inteligentny byt informatyczny pozbawiony stałej formy. Może nieskrępowanie przemieszczać się w świecie komputerów i zaawansowanych urządzeń. Ponadto posiada paranormalne zdolności przeczące prawom fizyki. Może wpływać na elektronikę, a nawet opanowywać istoty obdarzone inteligencją.

Otrzymujemy do wyboru kilkanaście ról. Oprócz stosunkowo standardowych figtherów (odpowiednik wojownika) czy technofreaków (monterzy, inżynierowie), pojawiają się kolekcjonerzy (zbieracze informacji, przede wszystkim autonomiczne roboty) czy transhumaniści (istoty uznające transhumanizm za jedyną drogę do doskonałości) i borderlinerzy (maszyny, które poświęcają się pomocy robotom cierpiącym na zaburzenia mentalne i dbają o to, by tak traktowały ludzi, aby nie uznano ich za istoty niebezpieczne da społeczeństwa). Każda z nich posiada oczywiście specjalne zdolności, które można wykorzystać w sesji. Pomysły te bez wątpienia zapadają w pamięć.

Na chwilę uwagi zasługuje także pomysł integratora drużyny. Używając go, za pomocą kości sześciościennej, losujemy rzeczy, które sprawiły, że gracze tworzą jedną ekipę. Może być to np. wspólny wróg, ideologia czy niegodziwość bohaterów. Następnie każdy z graczy, rzucając po raz kolejny kostką, losuje, co jest w przypadku jego postaci źródłem takiej postawy. Autor oczywiście uwzględnia też przypadek graczy nie chcących powierzać swoich postaci w ręce losu i proponuje im, aby sami ustalili, co sprawia, że działają razem.

Proces kreacji bohatera w „Robotice” – dzięki licznym dostępnym wariantom – umożliwia skonstruowanie postaci dokładnie pasującej do naszych wyobrażeń o bohaterze. Niektórych może jednak odrzucić jego długość i złożoność Aby stworzyć postać, należy przebić się przez blisko sto stron dostępnych opcji.

Na uznanie zasługuje także pomysł aktu ustępstwa. Zgodnie z jego zasadami, w momencie, gdy postać otrzymuje obrażenia, gracz sam je opisuje. W zależności od tego, czy opisy te sprzyjają postaci, czy wprost przeciwnie – jeszcze pogarszają jej sytuację, modyfikowana jest ilość otrzymywanych punktów doświadczenia.

Sprawa pedeków nie jest jednak w „Robotice” potraktowana standardowo. Nie są one gromadzone do ogólnej puli, lecz przyznawane do jednej z trzech stref w zależności od tego, za co zostały przyznane. Mamy strefy walki, kontaktu i trudu. Za PD zgromadzone w pierwszej bohater rozwija umiejętności bojowe, oszczędzone w drugiej może przeznaczyć na umiejętności społeczne, a strefa trudu obejmuje parametry intelektualne. Ponadto autor gry, oprócz standardowych punktów doświadczenia otrzymywanych za działania postaci, wprowadza punkty doświadczenia sukcesu, którymi premiowa jest aktywność samego gracza – np. tworzenie ilustracji swojej postaci i zaangażowanie w jej odgrywanie czy wykorzystywanie mechaniki, np. korzystanie ze specjalnych zdolności wynikających z roli postaci w kluczowych scenach.

Ciekawym pomysłem jest także znany z gier komputerowych poziom trudności rozgrywki. Przed rozpoczęciem kampanii narrator wspólnie z graczami ustala czy będzie on niski, średni czy może wysoki. W zależności od podjętej decyzji wprowadzone są modyfikacje reguł dotyczące między innymi ilości przyznawanych punktów doświadczenia sukcesu, zachowania bohaterów niezależnych i poziomu aktu ustępstwa wykorzystywanego przez narratora podczas opisywania obrażeń wrogów graczy. Umożliwia to bez wątpienia dostosowanie rozgrywki do oczekiwań osób grających, jednakże kolejne modyfikacje i tak już złożonych zasad zdecydowanie zniechęcą graczy nie lubiących ich nadmiaru.

Podręcznik

„Robotica”została wydana w postaci liczącego ponad 350 kolorowych stron A4  podręcznika w twardej oprawie. Na uznanie zasługuje wysoki poziom licznych ilustracji Zdecydowana większość z nich pasuje do brudnego klimatu gry, jednakże kilka wydaje się przedstawiać trochę bardziej neutralną wizję świata. Szczególnie wysoko należy ocenić poziom ilustracji zamieszczonych w bestiariuszu. Każdemu wrogowi towarzyszy obrazek, a w przypadku niektórych nawet kilka. Warto poświęcić też dłuższą chwilę, aby przyjrzeć się wizerunkom broni dystansowych.

Oprócz nich dodatkowa każda strona otoczona jest obramowaniem przedstawiającym okablowanie, chipy i inne elementy pasujące do konwencji, co zdecydowanie uprzyjemnia lekturę podręcznika. Warstwę wizualną należy uznać za wielki plus.

Jednakże w warstwie edytorskiej nie jest już tak różowo. Plusy, takie jak dobry spis treści czy szczątkowy indeks, które znacznie ułatwiają znalezienie potrzebnych informacji, dobrze przygotowane karty postaci, programu i bazy nie wystarczają, aby zrekompensować wadę, jaką jest niski poziom korekty tekstu. Dość często zdarzają się zdania, w których nie występuje ani jedna spacja, za to częste są literówki, co zdecydowanie utrudnia lekturę. Momentami sprawia to wrażenie, jakby autor pisał niektóre fragmenty gry w wielkim pośpiechu, kończąc je na ostatnią chwilę. Lekkie zdziwienie może budzić także kolejność umieszczonych w książce materiałów. Zdarza się, że z jakimś pojęciem stykamy się nie wiedząc, co oznacza, a jego definicję napotykamy dopiero po kilkudziesięciu stronach. Wydaje mi się, że gdyby edycji tekstu poświęcono więcej czasu, podręcznik zasługiwałby na zdecydowanie wyższą ocenę.

Jednym z plusów wydania jest dołączona do niego płyta. Znajdujemy na niej wersję .pdf podręcznika, materiały do druku, muzykę bardzo dobrze pasującą do klimatu gry oraz film instruktażowy dotyczący wypełniania karty robota. Zaletą podręcznika jest także jego cena. W sklepie wydawnictwa możemy zakupić go aktualnie w promocji za 59 zł, a w sklepie naszego serwisu cena wynosi niecałe 70 zł. Stosunek ceny do jakości jest naprawdę imponujący.

Podsumowanie

„Robotica”jest dość ciekawą grą. Nie jest to jednak RPG przeznaczony dla każdego. Z pewnością przyciągnie uwagę fanów science fiction – jak już wspominałem, jest to jedyna gra w tej konwencji wydana w języku polskim, powinna więc szczególnie zainteresować tych spośród nich, którzy biegle posługują się wyłącznie naszą mową ojczystą i z racji tego ograniczenia nie mogą przebierać w zagranicznych tytułach. Mnogość i złożoność zasad zasługują na uwagę strategów – graczy, którzy lubią w pełni wykorzystywać możliwości mechaniki.

To, co dla jednych jest zaletą dla innych jest niestety wadą. Nie polecam „Robotici” osobom nielubiącym złożonych mechanik. Należy jednak pamiętać, że nawet jeśli nie zdecydujemy się na przeżywanie przygód w Blue Entropia niektóre pomysły – jak np. akt ustępstwa czy system rozwoju postaci – dość łatwo jest przenieść do innych gier fabularnych. Warto więc poświęcić chwilę, aby się z nimi zapoznać, tym bardziej, że system ten można zdobyć stosunkowo niedużym kosztem: kupując numer CD-Action, do którego został dołączony. Zdecydowanie warto poświęcić kilkanaście złotych chociażby dla tych kilku pomysłów, a że cena podręcznika papierowego jest bardzo przystępna, powinno się zaopatrzyć i w niego.

Nie polecam tej produkcji także purystom językowym. Brak spacji i częste literówki mogą sprawić, że korzystanie z podręcznika zamiast przyjemnością będzie dla nich udręką.

Przypominam, że fragmenty podręcznika zamieszczone zostały w naszym serwisie. Spis można zobaczyć poniżej recenzji i na stronie podręcznika w naszej bazie.

Robotica: Kult Technologii

Autor: Rafał Olszak
Wydawnictwo: Cyfrografia
Miejsce wydania: Warszawa
ISBN-13: 9788393057177
Wydanie: I
Cena z okładki: 69 zł


blog comments powered by Disqus