Recenzja podręcznika "Savage Worlds - Almanach Superbohaterów"

Autor: Redgar
Korekta: Dagmara "Tiszka" Trembicka
27 lipca 2011

Ostatnimi czasy przeżyłem krótką przygodę i fascynację światem superbohaterów, konkretniej rzecz biorąc uniwersum Marvela. Naturalnie więc podszedłem z pewną dozą ciekawości i fascynacji do „Almanachu Superbohaterów” – muszę przyznać, że się nie rozczarowałem. Pierwszym faktem, który nastawił mnie do tego podręcznika bardzo pozytywnie, była cena. Za 35 złotych otrzymujemy kawał solidnej książki o liczbie 100 stron, gdzie niemal każda jedna jest wypełniona po sam brzeg tekstem – czyli rzetelnymi informacjami.  Warto jednak na samym początku zaznaczyć, że jest to „nakładka” do systemu Savage Worlds i nieznający go będą mieli raczej problem ze zrozumieniem mechaniki.

Przyjrzyjmy się almanachowi od samego początku – czyli startujemy od okładki. Ta, muszę niestety przyznać, wygląda co najwyżej średnio. Przywodzi na myśl niskobudżetową amerykańską produkcję, a dwukolorowy tytuł tylko pogarsza sprawę. Przechodząc do środka zauważamy, że sytuacja ma się trochę lepiej; może to przez ograniczenie gamy barw do czerni i bieli? Początkowo ilustracje są ciekawe, klimatyczne i oczywiście pomagają wczuć się w ten szczególny świat. Jednak mimo wysokiego poziomu niektórych grafik, inne zdają się być jedynie jeszcze nie do końca obrobionymi szkicami.

Jednak nie to jest przecież najważniejsze w tym dodatku! Jak wiadomo, w podręcznikach najważniejsza jest treść, a tej w większości przypadków nie da się nic zarzucić. Autorzy na pierwszych stronach zadają nam podstawowe pytania i pokazują najprostsze zasady mające pomóc w tworzeniu (super)bohatera. Przedstawiono również kilka nowych, odpowiednio dopasowanych do klimatu Zawad i Przewag, takich jak Podopieczny czy Wrażliwość na daną substancję. .

Dalej, dla pozbawionych wyobraźni, pomysłu czy też po prostu słabo znających te klimaty, zostały zapisane archetypy. Są to proste schematy składające się przede wszystkim z krótkiego opisu, przybliżającego nam dla przykładu Ducha, Kolosa czy Sztucznego Człowieka. Jeśli zdecydujemy się na grę jednym z tych archetypów, autorzy ułatwiają nam jeszcze tworzenie postaci, sugerując, jakie powinna mieć Supermoce, jaką wybrać najlepiej Zawadę i Przewagę.

W następnym rozdziale opisane są zasady opcjonalne. Z jednej strony pozwalają one odpowiednio na osłabienie drużyny, sprowadzając ją do rangi trochę bardziej realistycznych bohaterów ulicznych, z drugiej pokazują, jak przenieść rozgrywkę do kosmosu i przekształcić ich w międzygalaktycznych wymiataczy. W tej części zawarto również kilka konwencji gatunku, takich jak Nieśmiertelne Legendy, w której to nasi herosi i ich przeciwnicy rzadko kiedy umierają, zamiast tego znikając na pewien czas by wyleczyć rany.

Przechodząc dalej docieramy do „Sprzętu”. Nie ma się nad czym specjalnie rozwodzić, dostaliśmy po prostu całkiem sporą liczbę przedmiotów wraz z ich statystykami. Prócz standardowych pistoletów, noży i kastetów można znaleźć karabiny plazmowe, plecaki atomowe czy specjalne pojazdy dla naszych bohaterów. Co do tych ostatnich moim zdecydowanym faworytem została latająca ciężarówka, której koszt wynosi jedyne 650 000 $.

Mniej więcej pośrodku podręcznika umieszczony został najciekawszy rozdział. Jest nim oczywiście ten o tytule „Supermoce”. Jak się zdaje jest najobszerniejszy – 35 stronicowy – i powala na kolana. Jego obszerność może zamknąć usta największym malkontentom. Opisane tutaj moce zadowolą najbardziej wymagających, również dzięki swojej plastyczności użytego języka. Uwzględniono w nim chyba większość pomysłów zawartych w komiksach, zostawiając przy tym oczywiście możliwość dopasowania ich do naszych potrzeb. Oczywiście można ich wykupić tylko ograniczoną liczbę i tylko na pewnym stopniu rozwinięcia (przynajmniej na początku, dalej można je „dopakować”), a służą nam do tego Punkty Mocy

Nieco mniej ciekawe są natomiast „Siedziby”. Nie można jednak zaprzeczyć, że możliwość stworzenia kryjówki dla bohatera może dodać bardzo dużo smaczku i klimatu do rozgrywki.  Wykupuje się je, podobnie jak Supermoce, za PM’y. Prócz ich wielkości i lokalizacji, możemy wybrać sobie liczbę potencjalnych sługusów, kapsuł ratunkowych, wieżyczek i wiele innych elementów dodatkowych. W naszej bazie możemy też umieścić stanowisko z komputerem, salę do ćwiczeń, cele więzienne, centrum dowodzenia czy nawet teleport.

Po raz kolejny w trosce o naszą pomysłowość, autorzy dodali swego rodzaju pomoc. W rozdziale „Jak grać?” zawarto kilka koncepcji stylu gry. Czy wybierzemy drogę podobną do tej Batmana, czy raczej skierujemy się ku ideom X-Menów – zależy tylko od nas. Ambitni Mistrzowie Gry, którzy wolą trochę pomyśleć niż korzystać z gotowych wzorców, również powinni się z nimi zapoznać, bo niektóre są naprawdę ciekawe i można z nich czerpać inspirację.

Na końcu umieszczone zostały typowe materiały. "Peacekeepers" jest gotowym światem wraz z jego bohaterami, przeciwnikami i historią. Opisane zostały zamiary szwarccharakterów, rola herosów, a nawet główny nurt fabuły, wokół którego mogłaby się toczyć rozgrywka.  Umieszczony został również jednostronnicowy bestiariusz.

Wrażenia po przeczytaniu książeczki były bardzo pozytywne. Jest napisana językiem przyjemnym i łatwym w odbiorze. Liczne tabelki pomagają w zorientowaniu się w sytuacji. Jedyne, co kole w oczy, to okładka i niektóre grafiki, choć te zazwyczaj trzymają należyty poziom. Wydaje mi się tylko, że nieco za słabo został rozbudowany bestiariusz, ale rozumiem, że autorzy liczą na inwencję graczy.

Uważam, że za tę cenę „Almanach” jest bardzo interesującą opcją, szczególnie ze względu na liczbę i jakość zawartych w nim informacji. Jeżeli jesteś zaznajomiony z Savage Worlds, a do tego interesują Cię komiksowe postacie i marzysz o możliwości grania nimi, ta książka musi się znaleźć na Twojej półce. Jeśli jednak nie masz takiej pasji, można się zastanowić nad kupnem wersji pdf, również dostępnej na stronie Gramela.

Savage Worlds - Almanach Superbohaterów

Wydawnictwo: GRAmel
Wydanie polskie: 12/2010
ISBN-13: 9788393179619
Wydanie: I
Cena z okładki: 35 zł


blog comments powered by Disqus