Neuroshima: Miami

Autor: Borys "Halfling" Romanko
10 kwietnia 2006

Miami
 

Bo Miami, cóż. Jakby to ująć. Miami stało się prawdziwym piekłem.”

Powyższy cytat pochodzi z czwartej strony podręcznika źródłowego do Neuroshimy, a mianowicie Miami. Dodatek ten opisuje Florydę razem z standardowym miejscem pochodzenia, które możemy wybrać podczas tworzenia postaci. I wierzcie mi, po lekturze tego podręcznika, nie zostanie wam nic z pięknego obrazu słonecznego Miami. Ale najpierw poszczególne rozdziały.

MIAMI
„Szarość, zieleń, czerń i pstrokacizna. Oto kolory tego przeklętego miasta”
 W tym rozdziale Zielone Miasto opisane jest bardzo ogólnie. Dowiadujemy się, że są wieżowce, że hierarchia społeczna opiera się na tym kto wyżej mieszka, że Miami ma swoich wielkich szefów oraz co można zobaczyć, gdy spojrzy się z jednego z wieżowców w każdym kierunku krańca Miami.

Okiem przybysza
 Czyli jak wygląda Miami i jak dojechać do miasta. Opis dla turystów i wszelkich nowoprzybyłych do Zielonego Piekła. Przyjemnie się czyta i fachowe porady, w sam raz dla początkujących. Można nawet pokusić się o przeczytanie tego rozdziału graczom w całości, w formie pamiętnika lub listu. Myślę, że zrobi to dobry efekt.

Podział sił w Miami
 W tym rozdziale znajdziemy szczegółowy opis Hamiltona – gościa, który strzeże „porządku” w Miami oraz dziesięciu mniejszych i większych bossów tegoż miasta. Przykładowi to Hannibal Woods – czyli Pan i Władca wszelkich niewolników, Stan Michajew – lokalny ambasador Rosji, handlujący przedwojennym sprzętem, czy Pablo Gomes – jeden z nielicznych uczciwych i normalnych ludzi w tym mieście. Dalej można poczytać o Miami Vice – oddziałach „policji” w Zielonym Mieście, która to dzieli się na różne odziały mniej i bardziej specjalne. Z swojej strony powiem, że najbardziej spodobał mi się opis Motorway Patrol, formacji zmechanizowanej działającej po za miastem. Niby w mieście widziani są jako wielcy bohaterowie, zawsze w gotowości i pędzący na spotkanie przerażającej dżungli. Jednak po za miastem. Ech, może lepiej nie pisać o tych wszystkich okropieństwach, które przewijają się przez cały dodatek. Zaś ze wszystkiego najgorsi są Los Vampyros – siatka donosicieli do bólu przypominająca rozbudowany aparat szpiegowski ZSRR. Paranoja wśród mieszkańców Miami to chyba chleb powszedni. Dalej mamy parę organizacji, mniejszych i bardziej niezależnych jak FIST, firma transportowa przypominająca 8 Milę z Detroit. Rozdział dobrze wprowadza w struktury rządzące miastem, zaś same opisy to miód na usta wszelkich złowieszczych MG.

DZIELNICE MIAMI
 Rozdział podzielony jest na dwie części, tereny podmiejskie i centrum. Mamy tu opisy knajp, ważnych i podrzędnych miejsc, przystani i autorzy jedni wiedzą czego jeszcze. Jest tego zatrzęsienie, nie sposób wszystkiego zapamiętać, lecz nie świadczy to źle, wręcz przeciwnie. Po lekturze tej części ma się tak wiele pomysłów i tak wyrobiony pogląd na miasto, że z czystym sumieniem możemy wprowadzić graczy na tereny Miami. I zapewniam, że jeśli dobrze wczytacie się w ten rozdział i wynotujecie co wam jest potrzebne z owych miejsc to gracze nie będą się nudzić w Zielonym Mieście. Z przykładowych miejskich punktów można wymienić np. Airport, gdzie dzisiaj zamiast lądować samoloty, rozstawione są stragany dla najbogatszych, Motel 2018, w którym to właściciel pilnuje Twojej osoby jak świętego lub Bar Dziadka Edwarda z którego wychodzą wszelkie opowieści o twardzielach z Miami. No właśnie bo musisz wiedzieć, że twardziele jacy są opisani w podręczniku, w większości nie pochodzą z miasta. O tym jeszcze za chwilę, a chciałbym się przyczepić do jednej nieścisłości. Mianowicie w opisie Kości Dinozaurów, przedwojennego muzeum gadów mezozoicznych jest opis pewnego programu, za pomocą którego jeden z bossów chce złożyć do kupy dinozaura. Nazywa się on „Niezwykła podróż do plejstocenu i z powrotem.” Plejstocen to epoka Kenozoiku, zaś dinozaury wymarły dobre 143 mln lat wcześniej. Niby nic, ale dla mnie to rażący błąd. Nie jeden w tym dodatku. W każdym bądź razie, miejsc jest mnóstwo i to przesądza o przydatności tegoż podręcznika.

FLORYDA
„doba dzieli się na dzień i noc, dupa na prawy i lewy pośladek, a Floryda na Miami i Everglades.”
 Tak, to właśnie stąd biorą się Ci wszyscy twardziele, którzy ubijają aligatory, chodzą na walkabout czy potrafią przeżyć w dżungli mając tylko nóż. Na samym początku autorzy obalają kilka mitów dotyczących mieszkańców Florydy, a dokładniej Everglades. Wpierw mamy opis pogody, czyli lato, zima, deszcze i mgły. Szkoda, że tak mało, jednak wynagrodzi to nam rozdział…

Podział sił na Florydzie
 Czyli kto i gdzie rządzi. W tym sęk, że Everglades nie ma bossów, nie ma rady miejskiej. Motorway Patrol, z swoim legendarnym Alfredo „Pustakiem” Valdeharo starają się podporządkować sobie miejscowych lecz średnio im to wychodzi. O właśnie, tutaj mamy dokładnie opisana drugą twarz Motorway Patrol. Co robią mieszkańcom osad, w jaki sposób tworzą cała otoczkę nienawiści wśród mieszkańców Everglades. Do tego opisani Stalkerzy, FIST i Indianie. Rozdział zamykają handlarze niewolników. Po prostu koszmar dla miejscowych.

Ciekawe miejsca na Florydzie
 I znów opisy miejsc, spelun i ludzi z Everglades. Multum i na pęczki. Ciekawsze okazy to Bagna, czyli w jaki sposób natura może pokonać człowieka oraz  Disneyworld. Dawny park rozrywki stał się siedliskiem mutantów, psychopatów i zbiegów, którzy nadal korzystają z zabaw i uciech dla dzieciaków tegoż miejsca.

MIAMI HARD CORE
 W tym rozdziale opisane jest prawo, przemysł, ludność i inne rzeczy, które naprawdę pokazują jak ciężko żyje się w Miami. Ogólnie rzecz biorąc jest to rozdział o gospodarce i społeczności Zielonego Miasta. Praktycznie same fakty, co się je, co uprawia, jakich zwierzą się wystrzegać, jakie prawa ma miejscowy i przyjezdny, a także krótka historia Miami. Dowiemy się tutaj także czym jest Dzień Spalenia Flagi oraz dlaczego tak rzadko widuje się w mieście turystów z Detroit.

PAMIĄTKI Z MIAMI
 Cennik. Wszystko co pojawiło się wcześniej na stronach i pomiędzy rozdziałami, zostało tutaj skatalogowane i podane razem z cenami. Od niewolników, przez usługi stalkerów, aż do ciuchów. W niniejszym rozdziale znajdziemy także przypomnienie mnożnika gambli z podręcznika podstawowego dla Miami oraz podane przykładowe możliwości zarobku. Szkoda, że tylko dwie, bo w podręczniku można by się ich doszukać dużo więcej.

SEKRETY MISTRZA GRY
  Nigdy nie rozumiałem sensu tworzenia takich rozdziałów czy wręcz samych dodatków o największych tajemnicach. Sądzę iż lepszym posunięciem jest zawsze zostawienie otwartej furtki dla wyobraźni MG czy nie uchylanie rąbka tajemnicy. Sam rozdział zaczyna się storylinią, która dość prawdopodobnie przewiduje dalszy rozwój wypadków w mieście. Szkoda, że nie opisuje niczego czego sami nie moglibyśmy się domyślić po lekturze dodatku. Dalej mamy cztery kolory Miami. Sam miód i jeśli nie chce się czytać całej książki, by poznać charakter Miami wystarczy wziąć i przysiąść nad tym rozdziałem. Następną częścią są Tajemnice Miami. Mimo tego, że zawarte tam opisy wyjaśniają wiele zawiłości to jednak jak już powiedziałem na początku, jestem sceptycznie nastawiony do takich wielkich prawd. Niemniej da się wyłowić z tych opisów prawdziwą perełkę jaką jest Walker oraz Horror w czworakach. Dalej mamy przedstawione przykładowe zadania dla graczy chcących odwiedzić Zielone Miasto. Są naprawdę ciekawe, poruszają problemy ważne dla mieszkańców takie jak brak leków, czy choroby oraz dobrze oddają klimat miasta. Do tego każde z zadań można przekształcić i rozbudować w całkiem dobrą kampanię. Cały dodatek zamyka bestiariusz. Od węży, przez pantery, do symbolicznych aligatorów, megatorów i krokoświrów. Każdy ciekawie opisany, każdy świetnie pasuje do wszechobecnej dżungli oraz samego Miami.

Podsumowanie
 Miami to dziwne miasto. Pełne kontrastów. Mam tu i piekło i człowieka zwanego Walker, który przypomina Jezusa, brak leków, a jednocześnie niespotykaną ilość lekarzy, ciężką pracę na plantacji, zaś z drugiej strony tańce i śpiewy rozbrzmiewające co wieczór. W tym wszystkim najgorsze jest czasami zagmatwanie. Teraz pochodzenie z podręcznika głównego powinno nazywać się Everglades lub Floryda, bo po lekturze dodatku znika obraz, przypominającego krokodyla Dunde mieszkańca Miami. Jednak mimo wszystko dodatek jest naprawdę świetny. Wszelkie niedoskonałości, zagmatwania oraz niespójności wynagradza ilość informacji. Ja sam gdy skończyłem lekturę Miami czułem się wykończony i jednocześnie pełny pomysłów na przygody. Szkoda tylko, że Zielone Miasto to piekło. Muszę przyznać, że podczas pierwszych przygód w świecie Neuroshimy, ja sam padłem ofiarą pięknego marzenia o słonecznym Miami.
 Rysunki stoją na zadowalającym poziomie, chociaż przydało by się ich więcej i w formacie całostronicowym. Bardzo chciałbym zobaczyć, jak dokładnie wyglądają bossowie Miami, a właśnie to ominięto. Mimo wszystko RPG to nie film, a na brak wyobraźni gracze i MG najczęściej nie narzekają.
 Wystawiam ocenę bardzo dobry, bo to naprawdę solidny i przydatny dodatek.

Neuroshima: Miami

Autor: Marcin Blacha
Wydawnictwo: Wydawnictwo Portal
Miejsce wydania: Gliwice
Wydanie polskie: 2005
ISBN: 83-921612-2-X
Wydanie: 1
Cena z okładki: 38 zł


blog comments powered by Disqus